Wirus przez WWW jest mozliwy. Re: 25 sek. temu w Trojce o Win A Holiday
Czytasz archiwalną wersję wątku "Wirus przez WWW jest mozliwy. Re: 25 sek. temu w Trojce o Win A Holiday" z forum pl.comp.www
Darius Jack
Nie wiem czemu sie tak ludzie wmysmiewaja z tego wirusa przez WWW.

Pisalem juz z rok temu i potem , jak sciagniecie poczty e-mail przez
przegladarke moze skasowac dysk twardy.

Na przklad w Netscape to moze dzialac nastepujaco.

Wystarczy ze w Preferences, Helpers zostanie zmieniona obsluga
plikow exe   z Ask User na nic i po prostu sciagniety plik , nawet jako
zalacznik zostanie wykonany, jak kazdy inny program.

Inna mozliwosc to uzycie pliku cookies.txt jako batcha i zapisanie przez
cookies , np. w java skrypcie na sciaganej stronie www zawartosci tego
batcha lub skryptu. Cookies jest uzywany to przechowywania informacji o
logowaniu, ale moze zawierac pelny kod programu, zapisany przez strone
www (nawet mam taki skrypt w java skrypcie).

Ale to sa te najbardziej jawne drogi, a poza tym sa po prostu zalaczniki
do poczty, kore robia co zechca, moga sie w tle laczyc z internetem,
sciagac i wysylac pliki na nasz dysk itp. itd.

Tak wiec wirus, czy nie wirus , wszystko przez www jest mozliwe.
jack


Zawalu mozna dostac. Pol minuty temu wysluchalem
w "Trojce" rozmowy z jakims faciem z polskiej
odnogi Microsoftu. W koncu red. Strzyczkowski
zapytal o tego wirusa "Win A Holiday", wyraznie
zaznaczajac ze mowi sie o tym, ze to wlasnie M$
jest autorem ostrzezenia. Facet z Malego-Miekkiego
powiedzial, ze on nie otrzymal takiego e-maila,
nie otworzyl go i nie wie, ale radzi uwazac
na rzeczy, ktorych nie jestesmy pewni.
Ani slowem nie zdementowal pogloski, ze to
Microsoft ostrzega przed wirusem.
Red. prowadzacy zakonczyl konkluzja: tak
wiec radzimy uwazac na ten e-mail.
A dzis jak raz wypada rocznica nadania
slynnego sluchowiska Orsona Wellesa o
najezdzie Marsjan. Tyle lat minelo,
a ludzie nic sie nie zmienili.

Pozdrawiam,
Pawel.


akane
Hi'a!

Nie wiem czemu sie tak ludzie wmysmiewaja z tego wirusa przez WWW.


bo to jest smieszne :)))))))))))))))))))))))))))))

see ya!  akane...

P.S. W Netscape skutecznie zablokowalem cookies przez skasowanie pliku
        cookies.txt i utworzenie katalogu o tej nazwie... wiadomo...
priorytet...

Pawel L. Bogdziun

: Nie wiem czemu sie tak ludzie wmysmiewaja z tego wirusa przez WWW.

Dlatego, ze jest to smieszne, poniewaz nie ma zadnego wirusa.

: Pisalem juz z rok temu i potem , jak sciagniecie poczty e-mail przez
: przegladarke moze skasowac dysk twardy.

Przez _kazda_ przegladarke i w _kazdym_ systemie?

: Na przklad w Netscape to moze dzialac nastepujaco.
: Wystarczy ze w Preferences, Helpers zostanie zmieniona obsluga
: plikow exe   z Ask User na nic i po prostu sciagniety plik , nawet jako
: zalacznik zostanie wykonany, jak kazdy inny program.
: Inna mozliwosc to uzycie pliku cookies.txt jako batcha i zapisanie przez
: cookies , np. w java skrypcie na sciaganej stronie www zawartosci tego
: batcha lub skryptu. Cookies jest uzywany to przechowywania informacji o
: logowaniu, ale moze zawierac pelny kod programu, zapisany przez strone
: www (nawet mam taki skrypt w java skrypcie).
: Ale to sa te najbardziej jawne drogi, a poza tym sa po prostu zalaczniki
: do poczty, kore robia co zechca, moga sie w tle laczyc z internetem,
: sciagac i wysylac pliki na nasz dysk itp. itd.

Pieknie, tylko jeszcze raz przypominam, ze chodzi
o niezwykle trescionosna informacje, ze
odczytanie (czy otwarcie) poczty skonczy sie katastrofa.
Czytales "Opowiesci o pilocie Pirxie"  Stanislawa Lema?
Bylo tam o tym, ze bez sensu jest wolanie "pali sie"
- nawet gdyby sie rzeczywiscie palilo - bez poinformowania
_co_ sie pali i _gdzie_ sie pali. Ta informacja o wirusie
nie mowi nic poza tym, ze od razu na kilometr czuc
od niej dowcipem. Zreszta bardziej wierze firmie
Symantec niz faciowi z M$.

Mam taka swoja teorie: zaobserwowalem, ze subjecty
takich "wirusow" przypominaja tytuly regularnych spamow.
Wygraj to, tu tez masz cos za darmo... Ktos sie wreszcie
zdenerwowal i zaczal siac panike, ze nie wolno czytac
listow "Win A Holiday". Jutro bedzie to "$$$ Best Money Investment $$$",
a pojutrze... kazdy post postaci "yymmdd.hhmm OPEN/CLOSE/OPEN+CLOSE"
wysylane przez tajemniczego hackera podpisujacego sie
"Komunikaty NASK" ;-) [1]

Pozdrawiam,
Pawel

[1] Nie uwazam ticketow za spamy. To bylo dla zartu.

Marcin Jagodzinski

Nie wiem czemu sie tak ludzie wmysmiewaja z tego wirusa przez WWW.

Pisalem juz z rok temu i potem , jak sciagniecie poczty e-mail przez
przegladarke moze skasowac dysk twardy.

Na przklad w Netscape to moze dzialac nastepujaco.

Wystarczy ze w Preferences, Helpers zostanie zmieniona obsluga
plikow exe   z Ask User na nic i po prostu sciagniety plik , nawet jako
zalacznik zostanie wykonany, jak kazdy inny program.


E, to jeszcze nic. Zrób lepiej coś takiego.[*]

1. Stwórz plik run-n-kill.bat o następującej treści:
del %1
2. Następnie ustaw w Netscape, że wszystkie pliki *.exe są przez niego
'Handled'.
3. Uruchom kilka programów (mogą być antywirusowe)
4. Zrestartuj Windows.
5. Zainstaluj ponownie Windows
6. Zainstaluj ponownie kilka programów (mogą być antywirusowe)

Są jeszcze fajniejsze metody, np. plik run-n-kill.bat może formatować dysk,
albo usuwać partycje... może on być domyślną przeglądarką plików np. zip

Tylko co to ma wspólnego z wirusami? Albo z WWW?

Marcin Jagodzinski
(or compatible)

[*] Albo nie. Nie rób.

Bart Ogryczak

Nie wiem czemu sie tak ludzie wmysmiewaja z tego wirusa przez WWW.


[ciach ustawianie sobie handlowanie *.exe]

Inna mozliwosc to uzycie pliku cookies.txt jako batcha i zapisanie przez
cookies , np. w java skrypcie na sciaganej stronie www zawartosci tego
batcha lub skryptu. Cookies jest uzywany to przechowywania informacji o
logowaniu, ale moze zawierac pelny kod programu, zapisany przez strone
www (nawet mam taki skrypt w java skrypcie).


Mógłbys rozwinąć tę myśl? Niby co ma się stać od tego, że ktoś dopisze
kod BATa to cookies.TXT?

Ale to sa te najbardziej jawne drogi, a poza tym sa po prostu zalaczniki
do poczty, kore robia co zechca, moga sie w tle laczyc z internetem,
sciagac i wysylac pliki na nasz dysk itp. itd.


O ile ktoś je uruchomi.
Jedyna możliwość nieświadomego złapanie wirusa przez WWW,
to dziury w IE, ale zostały załatane.

Bart

Wojciech Giersz

Pisalem juz z rok temu i potem , jak sciagniecie poczty e-mail przez
przegladarke moze skasowac dysk twardy.


Nie ma takiej mozliwosci. Tak sie sklada,ze pod pojeciem "e-mail" rozumie
sie przesylanie tekstu (rfc jakies tam). Wszystkie zalaczniki, cookiesy,
ActiveXy i tym podobne bzdety nie kwalifikuja sie jako e-mail, a wlasnie
jako zalacznik. Proste? Tak na marginesie - kto normalny do poczty uzywa
przegladarki? I jeszcze jedno - nie zawsze plik exe uruchomiony
automatycznie moze cos namieszac (np. u mnie - uzywam HP-UX i nie ma mowy,
by sie cos skasowalo :) )
Tak na marginesie - jedyna mozliwosc narobienia szkod plikiem tekstowym to
umieszczenie w nim kodow sterujacych ANSI (np. przedefiniowanie klawisza)
i wykonanie na nim czegos w stylu "type".
Chektor
............ Wojciech.Giersz..................................................

..............Voice.+48-032-2312060...URL:http://www.polsl.gliwice.pl/~chektor
..................."Zyje sie raz. Potem sie juz tylko straszy."..............

Andrzej Bort

Nie wiem czemu sie tak ludzie wmysmiewaja z tego wirusa przez WWW.


Tez nie wiem. Nie wiem tez, dlaczego ludzie sie tak boja wirusow. W
komputerach siedze od kilkunastu lat, i jeszcze nigdy mi sie wirus nie
przypetal. Owszem, mialem kilka plikow zawirusowanych, ale po rozmnozeniu
wirusow (swiadomym i celowym) wirusy usunalem.

Pisalem juz z rok temu i potem , jak sciagniecie poczty e-mail przez
przegladarke moze skasowac dysk twardy.
Na przklad w Netscape to moze dzialac nastepujaco.


Do czytania poczty jest wiele innych programow, nie tylko Netscape. Poza
tym, nie tylko Win* istnieje na swiecie.

Wystarczy ze w Preferences, Helpers zostanie zmieniona obsluga
plikow exe   z Ask User na nic i po prostu sciagniety plik , nawet jako
zalacznik zostanie wykonany, jak kazdy inny program.


Krotko mowiac: ludzie uzywajac "prostego" w obsludze "systemu", nie
potrafiac go skonfigurowac, narazaja sie na niebezpieczenstwo. Coz...
Takie zycie.

Inna mozliwosc to uzycie pliku cookies.txt jako batcha i zapisanie przez
cookies , np. w java skrypcie na sciaganej stronie www zawartosci tego
batcha lub skryptu. Cookies jest uzywany to przechowywania informacji o
logowaniu, ale moze zawierac pelny kod programu, zapisany przez strone
www (nawet mam taki skrypt w java skrypcie).


Ja juz od dawna mam w Netscape (pod HP-UXem) wylaczone java i javascript.
Co innym tez radze.

Ale to sa te najbardziej jawne drogi, a poza tym sa po prostu zalaczniki
do poczty, kore robia co zechca, moga sie w tle laczyc z internetem,
sciagac i wysylac pliki na nasz dysk itp. itd.


Dziwne. Co za debilny (przepraszam za slowo) program uruchamia pliki bez
pytania? Co za debilny (takze przepraszam za slowo) user pozwala
uruchamiac niepewne binaria badz dokumenty z osadzonymi makrami (MS-Word,
MS-Excel)?

Tak wiec wirus, czy nie wirus , wszystko przez www jest mozliwe.


Dodaj: "w swiecie MS-Windows", to uwierze.

Andrzej Bort

Tak na marginesie - jedyna mozliwosc narobienia szkod plikiem tekstowym to
umieszczenie w nim kodow sterujacych ANSI (np. przedefiniowanie klawisza)
i wykonanie na nim czegos w stylu "type".


Tak na marginesie: tylko wtedy, gdy sie uzywa Pine. Elm i tin nie maja
tego bledu ;-) Mutt tez nie ma. slrn'a nie testowalem.

Ale poniewaz to offtopic i dotyczy zeusa, to followup to: poster.

Lech Szychowski

: Nie wiem czemu sie tak ludzie wmysmiewaja z tego wirusa przez WWW.

Bo _wiedzą_ jak działają mechanizmy odpowiedzialne za pocztę, WWW
i inne usługi, których używają.

: Tak wiec wirus, czy nie wirus , wszystko przez www jest mozliwe.

Ależ oczywiście. Chcesz o tym porozmawiać? To wybiersz sobie
jakąś inną grupę niż pl.listserv.polip i pl.comp.pecet.

[Followup-To: poster]

Baba Naga

| Pisalem juz z rok temu i potem , jak sciagniecie poczty e-mail przez
| przegladarke moze skasowac dysk twardy.

Nie ma takiej mozliwosci.


jest, wszystko zależy od tego JAK zawartość zinterpretuje czytnik a
także JAK użyje jej czytelnik

Tak sie sklada,ze pod pojeciem "e-mail" rozumie
sie przesylanie tekstu (rfc jakies tam). Wszystkie zalaczniki, cookiesy,
ActiveXy i tym podobne bzdety nie kwalifikuja sie jako e-mail, a wlasnie
jako zalacznik.


masz rację ... ale tylko w tym, że zalaczniki kwalifikują się jako
zalaczniki,

reszta nie jest prawdą, email to list elektroniczny w jakimś formacie,
najczęściej spotykanym, lecz nie jedynym jest plain/text, innym często
spotykanym jest html/text, w ogólności jest to przesyłka
multipart/alternative, której poszczególne części zawierają pocztę w
różnych alternatywnych formatach, jeszcze ogólniej poczta to sposób
przesyłania informacji, to co przesyłamy nazywamy pocztą tylko w tym
kontekście, zrozumiałe więc, że tradycyjne przesyłki multipart/mixed
zawierające załączniki też SĄ pocztą

Proste?


jak widać proste ... ale ty o tym nie miałeś zielonego pojęcia

Tak na marginesie - kto normalny do poczty uzywa
przegladarki? I jeszcze jedno - nie zawsze plik exe uruchomiony
automatycznie moze cos namieszac (np. u mnie - uzywam HP-UX i nie ma mowy,
by sie cos skasowalo :) )


ta, szczególnie, że unixowy root w założeniach ma prawa wykraczające
poza zdrowy rozsądek, wystarczy wskazać nt, w którym nawet
administrator w założeniach nie ma praw do pewnych rzeczy

Tak na marginesie - jedyna mozliwosc narobienia szkod plikiem tekstowym to
umieszczenie w nim kodow sterujacych ANSI (np. przedefiniowanie klawisza)
i wykonanie na nim czegos w stylu "type".


ale to po unixem bo w innych systemach nie ma już takich dziwactw,
kompletnym bezsensem jest by prostym wysłaniem tekstu na ekran dało
się zrobić z niego nieużyteczną sieczkę

Marcin 'Qrczak' Kowalczyk
Followup-To: pl.comp.os.advocacy

ta, szczególnie, że unixowy root w założeniach ma prawa wykraczające
poza zdrowy rozsądek,


Od tego jest. Normalnie się z konta roota nie korzysta.

wystarczy wskazać nt, w którym nawet administrator w założeniach nie
ma praw do pewnych rzeczy


I to jest właśnie błąd w założeniach. Odbierze się przypadkiem adminowi
prawa i system do reinstalacji.

| Tak na marginesie - jedyna mozliwosc narobienia szkod plikiem tekstowym to
| umieszczenie w nim kodow sterujacych ANSI (np. przedefiniowanie klawisza)
| i wykonanie na nim czegos w stylu "type".

ale to po unixem bo w innych systemach nie ma już takich dziwactw,


Pod Linuxem (nie wiem, jak z innymi Unixami) nie ma senkwencji
przedefiniowującej klawiaturę. Jest tylko pod DOSem.

kompletnym bezsensem jest by prostym wysłaniem tekstu na ekran dało
się zrobić z niego nieużyteczną sieczkę


Porządny klient poczty nie przepuści znaków sterujących na ekran, a do
normalnego działania one są po prostu _bardzo wygodne_ (upraszczają
protokoły). Dzięki nim mam np. kolorowy prompt.

Wojciech Giersz

jest, wszystko zależy od tego JAK zawartość zinterpretuje czytnik a
także JAK użyje jej czytelnik


Uff..szkoda gadac.

masz rację ... ale tylko w tym, że zalaczniki kwalifikują się jako
zalaczniki,


Dalej polecam RFC.

reszta nie jest prawdą, email to list elektroniczny w jakimś formacie,
najczęściej spotykanym, lecz nie jedynym jest plain/text, innym często
spotykanym jest html/text, w ogólności jest to przesyłka
multipart/alternative, której poszczególne części zawierają pocztę w
różnych alternatywnych formatach, jeszcze ogólniej poczta to sposób
przesyłania informacji, to co przesyłamy nazywamy pocztą tylko w tym
kontekście, zrozumiałe więc, że tradycyjne przesyłki multipart/mixed
zawierające załączniki też SĄ pocztą


Nie ma to jak konstruktywne wyjasnienie...Dobra, wiec rozumiem, ze od
dzisiaj slesz swoje maile w htmlu, najlepiej jeszcze je zuuencoduj i slij
jako zipy. Polecam. ROTFL. Najlepiej zacznij juz dzisiaj od
pl.comp.pecet.

| Proste?
jak widać proste ... ale ty o tym nie miałeś zielonego pojęcia


To sie tak spytam - jaki masz nazwijmy to "staz" w sieci? Wiecej niz
tydzien?

ta, szczególnie, że unixowy root w założeniach ma prawa wykraczające
poza zdrowy rozsądek, wystarczy wskazać nt, w którym nawet
administrator w założeniach nie ma praw do pewnych rzeczy



jest jakis zart,a nie system.

| Tak na marginesie - jedyna mozliwosc narobienia szkod plikiem tekstowym to
| umieszczenie w nim kodow sterujacych ANSI (np. przedefiniowanie klawisza)
| i wykonanie na nim czegos w stylu "type".

ale to po unixem bo w innych systemach nie ma już takich dziwactw,
kompletnym bezsensem jest by prostym wysłaniem tekstu na ekran dało
się zrobić z niego nieużyteczną sieczkę


Jezu, ale z Ciebie burak (przepraszam, ale nie zdzierzylem). A
chociazby DOS? Zreszta "prostym wyslaniem tekstu" nie zrobisz z ekranu
sieczki. Zreszta, co Ci bede tlumaczyl, i tak nie zrozumiesz.
Chektor
............ Wojciech.Giersz..................................................

..............Voice.+48-032-2312060...URL:http://www.polsl.gliwice.pl/~chektor
...................."Zyje sie raz. Potem sie juz tylko straszy."..............

Andrzej Bort



| Tak na marginesie - jedyna mozliwosc narobienia szkod plikiem tekstowym to
| umieszczenie w nim kodow sterujacych ANSI (np. przedefiniowanie klawisza)
| i wykonanie na nim czegos w stylu "type".
ale to po unixem bo w innych systemach nie ma już takich dziwactw,
kompletnym bezsensem jest by prostym wysłaniem tekstu na ekran dało
się zrobić z niego nieużyteczną sieczkę


I to nie wszędzie. Są bowiem mailery, które robią to poprawnie

że sporo rzeczy zostało wziętych z Elm'a. Takie spartolenie sprawy
widziałem tylko raz: NT na Alphę made by MS.

Za to są systemy, gdzie _KAŻDY_ może odpalać dowolne programy z sieci
(javascript, applety Javy, kontrolki ActiveX itp, itd), które to bez
żadnego ostrzeżenia zrobią mu sieczkę z z dysku.
To ja już wolę Unixy (czy Linuxa) ;-)

Follow-up to: tam gdzie powinno.

Grzegorz Staniak

Panie i Panowie, jak mozecie sie sami przekonac...

[...]

ta, szczególnie, że unixowy root w założeniach ma prawa wykraczające
poza zdrowy rozsądek, wystarczy wskazać nt, w którym nawet
administrator w założeniach nie ma praw do pewnych rzeczy

| Tak na marginesie - jedyna mozliwosc narobienia szkod plikiem tekstowym to
| umieszczenie w nim kodow sterujacych ANSI (np. przedefiniowanie klawisza)
| i wykonanie na nim czegos w stylu "type".


[...]

ale to po unixem bo w innych systemach nie ma już takich dziwactw,
kompletnym bezsensem jest by prostym wysłaniem tekstu na ekran dało
się zrobić z niego nieużyteczną sieczkę


... PT znowu przemowil! Wydaje sie byc w dobrej formie, prosze wiec
przygotowac sobie adres ZKC tak zeby byl pod reka i wykazac sie odrobina
cierpliwosci. Jesli tylko da sie utrzymac jego zainteresowanie watkiem i
naklonic do poglebienia tematu, Wasze oczekiwanie zostanie z pewnoscia
nagrodzone widokiem scen, jakie juz rzadko maja okazje zobaczyc nawet
najbardziej doswiadczeni badacze Usenetu. W przypadku, gdyby watek
rozwijal sie wyjatkowo ciekawie, proponuje utworzenie specjalnego serwisu
w ramach ZKC pod nazwa "Swiat, ktory nie moze zaginac", gdzie nowicjusze i
usenetowi tyrysci mieliby okazje obserwowac liczne znane odmiany PT w ich
naturalnym srodowisku.

Uwaga, bezkrwawe safari rozpoczete. Patrzmy uwaznie, przy postepujacej
degradacji srodowiska wirtualnego moze to juz ostatnia taka okazja...

Łukasz Bromirski

ta, szczególnie, że unixowy root w założeniach ma prawa wykraczające
poza zdrowy rozsądek, wystarczy wskazać nt, w którym nawet
administrator w założeniach nie ma praw do pewnych rzeczy


?
No jasne, NieTe to w ogóle super system operacyjny, gdzie tam unixowi

administrator w założeniach nie ma praw do pewnych rzeczy". TO KTO
MA PRAWA?! To kto administruje systemem i odwala wszystkie brudy
całego świata, które trzeba odwalać administrując sobie i utrzymując
system w działaniu?

Wykraczanie poza zdrowy rozsądek z używaniem zbyt dużych praw zdarza
się tylko tym, którzy są niekompetentni i/lub nie wiedzą co
robią/mówią/piszą. Zdaje się że można to zastosować do ciebie.

ale to po unixem bo w innych systemach nie ma już takich dziwactw,
kompletnym bezsensem jest by prostym wysłaniem tekstu na ekran dało
się zrobić z niego nieużyteczną sieczkę


Hmmm, tu już dużo gorszy temat. Systemy M$-podobne traktuja bardzo
niekonsekwentnie to, co pokazują użytkownikowi. Unix/Linux robi
to bardzo konsekwentnie - plik, to ciąg znaków. Jak się chce go
obejrzeć, kieruje się go na urządzenie wyjściowe. Co system obchodzi,
co ktoś chce obejrzeć? Jak chcę sobie oglądać JPG'a w trybie
hex czy ASCII to chce i takie moje prawo - wysyłałem w linuchu tysiące
razy różne binaria i inne takie na ekran i nic. Może robię coś
źle, bo nie skaszaniłem sobie jeszcze systemu. Dziwactwa, panie
Baba Naga, obserwujemy głównie pod tak przez pana adorowanym
lufcikiem - nawiasem mówiąc, dlaczego nie odpowiedział pan kiedyś
kiedyś na mojego maila w sprawie swapu w lufcikach i linuxie?

Pozdrawiam,
                                                        Łukasz Bromirski
                                       Dział Telekomunikacji, Agora S.A.

Piotr Gogolewski



Panie i Panowie, jak mozecie sie sami przekonac...

[...]


[...]

Baba Naga vs reszta świata ...

już sobie szykuję miękki dywan do długiego ROTFLowania

Artur R. Czechowski

Uwaga, bezkrwawe safari rozpoczete. Patrzmy uwaznie, przy postepujacej
degradacji srodowiska wirtualnego moze to juz ostatnia taka okazja...


O! Niewierny! Jak możesz w ten sposób obrażać Wielkiego Guru, który
po medytacjach znów raczył zaszczycić nas, prostych administratorów swoimi
Słowami? Czy chcesz, aby znów zamilkł, pozostawiając nas w ciemnościach
nieprzeniknionych?
Piotr Kuszewski

Panie i Panowie, jak mozecie sie sami przekonac...
[...]
Uwaga, bezkrwawe safari rozpoczete. Patrzmy uwaznie, przy postepujacej
degradacji srodowiska wirtualnego moze to juz ostatnia taka okazja...


Szkodnik, płoszy zwierzynę ;)))

                                Piotrek

Grzegorz Staniak


| Panie i Panowie, jak mozecie sie sami przekonac...
[...]
| Uwaga, bezkrwawe safari rozpoczete. Patrzmy uwaznie, przy postepujacej
| degradacji srodowiska wirtualnego moze to juz ostatnia taka okazja...

Szkodnik, płoszy zwierzynę ;)))


Oj, gdybym to rzeczywiscie potrafil... :)

                           Piotrek


--
Grzegorz Staniak

Wytnij "spam_precz_" i zamien ".po" na ".pl" jesli odpowiadasz e-mailem.

Tomasz Jarnot


| Nie wiem czemu sie tak ludzie wmysmiewaja z tego wirusa przez WWW.

Tez nie wiem. Nie wiem tez, dlaczego ludzie sie tak boja wirusow. W
komputerach siedze od kilkunastu lat, i jeszcze nigdy mi sie wirus nie
przypetal. Owszem, mialem kilka plikow zawirusowanych, ale po rozmnozeniu
wirusow (swiadomym i celowym) wirusy usunalem.


Kurcze mamy tutaj doktora Moreau od wirusow :) Ciekawe jak rozrozniles
samczyki i samiczki :)))

                                     Tomasz Jarnot, tel. 0602 175699

                          TELNET IN PEACE ...
********************************************************************

Tomasz 'Pilot' Minkiewicz



| Nie wiem czemu sie tak ludzie wmysmiewaja z tego
wirusa przez WWW.

| Tez nie wiem. Nie wiem tez, dlaczego ludzie sie tak
boja wirusow. W
| komputerach siedze od kilkunastu lat, i jeszcze


nigdy mi sie wirus nie
| przypetal. Owszem, mialem kilka plikow


zawirusowanych, ale po rozmnozeniu

| wirusow (swiadomym i celowym) wirusy usunalem.

Kurcze mamy tutaj doktora Moreau od wirusow :) Ciekawe
jak rozrozniles
samczyki i samiczki :)))


A to wg Ciebie, jak sie bakterie namnaza, to tez trzeba
zadbac o odpowiednia proporcje plci na plytce?

strona www w <td></td>
Patent Netword na WWW - Opis patentu i claimy /dlugie//
Osadzanie (wyswietlenie) animacji flash na www przy pomocy skryptu Javascript (szukam skryptu)
Kto nauczy pisaæ i budowa æ strony WWW w Poznaniu?
  • leba;relaks
  • swiateczne opowiesci a christmas tale 2008
  • jak zmieniE6 jEAzyk w zafirze
  • e2160 selekt 3 2ghz 450mhz fsb
  • kapoplastyka refundacja
  • co zrobic jesli jest sie nie smialym am i lub
  • karas ozdobny wielkosc
  • hydrofor studnia budynek
  • jamniczek iwo chudziaczek trojmiasto ma juz
  • Zbieranina tematów z grup dyskusyjnych || Strona Główna